Dłuto – jak poprawić, kiedy jakość jest fatalna 2

Ostre dłuto

Tanie dłuto – naprawdę?

Kiedyś postanowiłem nauczyć się stolarstwa. Wiedziałem jak się wykonuje niektóre prace i wiedziałem jakie narzędzia będą mi potrzebne. Kupiłem wtedy komplet tanich dłut. Pomyślałem sobie, że lepiej mieć więcej tanich bo i tak nie jestem profesjonalistą. Wyciągnąłem z opakowania jedno i spróbowałem zrobić czop w drewnie świerkowym.
Jakież było moje zdziwienie jak nowiutkie dłuto okazało się dość tępe. W dodatku po kilku uderzeniach młotka zobaczyłem, że ostrze jest poszczerbione! O co tu chodzi. Pewnie coś robię źle.
Uszczerbione dłuto Uszczerbione dłuto

Na tym się skończyła nauka na długi czas. Potem jednak dowiedziałem się, że to pewno przez jakość dłuta. Najlepiej byłoby kupić nowy porządny (ale też drogi) komplet. Ale co jeżeli dalej nie będę zadowolony? Szkoda pieniędzy.

Co może być nie tak z dłutem

Postanowiłem sprawdzić czy nie da się naprawić tych dłut. Na spokojnie im się przyjrzałem i sprawdziłem geometrię.

Dłuto z boku zniszczone Rysy na dłucie z dołu

Zauważyłem, że bok jest tak bardzo szorstki, że na pewno nie pozwala wbić się w drewno. Pozostałe powierzchnie są zgrubnie oszlifowane kamieniem szlifierskim. Trzeba to wygładzić przynajmniej w części roboczej dłuta. Wyraźnie widać, że dłuto jest lekko zgięte w dół i w bok.

Poprawa dłuta

Do szlifowania zgrubnego użyłem płótna ściernego 220, potem ostrzałki diamentowej 400. Na koniec kamieniem diamentowym 1000.

Szlifowanie dłuta Szlifowanie dłuta

Szlifowałem, tak że by wyprostować te powierzchnie. Okrągłe zagłębienie przed ostrzem noża to nie wada. Tak powinno być, żeby zmniejszyć tarcie. Wszystko poszłoby bardzo szybko gdyby ostrze nie było wyszczerbione. Najwięcej czasu poświęciłem na zeszlifowanie skosu ostrza.

Rozgrzewanie dłuta Hartowanie dłuta

Teraz czas na hartowanie. Ostrze się pokruszyło bo było za miękkie. Łatwo zginały się i odpadały kawałki ostrza w trakcie pracy. Po osiągnięciu temperatury czerwonego żaru wrzuciłem dłuto do wody.

Zahartowane dłuto Zahartowane dłuto

Zahartowana część dłuta mieni się różnymi kolorami. Ostrze jest słomkowe. Teraz szlifuję wszystkie ważne powierzchnie jeszcze raz kamieniem diamentowym 1000. Widać jak pod wpływem temperatury wszystkie są krzywe wiec trzeba szlifować aż całe ostrze będzie gładkie.

Szlifowanie dłuta Szlifowanie dłuta

Szlifuję cierpliwie dalej i jak już nie widzę czarnej powierzchni po hartowaniu, to wygładzam na papierze wodnym 2000. Doszlifowuję na ostrzu mikrofazę i gotowe. Dłuto jest ostre i zdatne do użytku.

Ostre dłuto Ostre dłuto

W ostrzu można się przeglądać chociaż na pewno można jeszcze dogładzić. Teraz za każdym razem kiedy będę ostrzył to dłuto będzie bardziej wypolerowane.

Wniosek jest taki, że udało się poprawić jakość dłuta do stanu używalności. Poświęciłem na to tyle czasu, że tak naprawdę kosztowało mnie to dużo więcej od drogiego, profesjonalnego dłuta. Jednak zawsze warto ćwiczyć umiejętność ostrzenia bo powinno się to robić za każdym razem kiedy pracujemy. Odłożyłem też nieco w czasie kupno nowych narzędzi więc warto było.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

2 komentarzy do “Dłuto – jak poprawić, kiedy jakość jest fatalna

    • Marcus Autor wpisu

      Tak, Paul Sellers jest super. On też mnie inspirował do ratowania moich dłut. Tylko wychodzi na to, że najtańsze brytyjskie dłuta są o wiele lepsze niż najtańsze polskie. Z moich ostrzy podczas pracy w świerku kruszyły się spore kawałki materiału. W końcu spróbowałem je przehartować w dość prymitywny sposób i się udało. I jak najbardziej ostrzenie według Paula jest mistrzowskie.

      Jak najbardziej zapraszam 🙂